Kategoria: Sport > Żużel
Rodzaj: Raport
Dodano: 27 marca 2010 r., 16:04:51
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 28 marca 2010 r., 16:41:30
Żużlowcy wracają na tor!
fot. gaminator.pl
Kiedy drużyna Falubazu zdobyła tytuł mistrza Polski, Atlas Wrocław obronił się przed spadkiem w ostatniej chwili, odstępując tym samym miejsce w I lidze żużlowcom z Gdańska, a tarnowskie Jaskółki nie mając sobie równych awansowały do Ekstraligi, sezon w 2009 roku zakończył się na dobre. Po kilkunastu tygodniach ciszy żużlowcy wracają na tory.
Już za ponad tydzień, 5 kwietnia, na polskie tory w oficjalnych meczach ligowych wyjedzie osiem ekstraligowych drużyn. Stare sportowe powiedzenie mówi, że jeszcze żaden zespół nie pokonał swojego rywala "na papierze", jednak teraz, kiedy znamy już składy wszystkich ekip oraz pierwsze sparingowe rezultaty, można pokusić się o małe typowania i podsumowanie międzysezonowej przerwy.
Mistrz jeszcze mocniejszy
Mówić można wiele, jednak jedno jest pewne - Falubaz Zielona Góra po zdobyciu w ubiegłym roku piątego drużynowego mistrzostwa Polski nie ma zamiaru w tym sezonie tanio sprzedać skóry. Ostrzeżeniem dla rywali niech będzie sprowadzenie w zimowej przerwie doświadczonego żużlowca, triumfatora cyklu Grand Prix z 1997 roku, Grega Hancocka. O Amerykanina, który ostatnie lata spędził w Częstochowie, walczyły jeszcze dwa inne kluby, jednak szybko okazało się, że "Gregi" założy plastron z Myszką Miki. Jak stwierdził sam zainteresowany, była szybka decyzja - "Nie chciałem siedzieć z założonymi rękoma i czekać. Cała sytuacja jaka wytworzyła się wokół mnie spowodowała, że nawiązałem kontakt z działaczami Zielonej Góry. Znamy się już od wielu lat poprzedzających nadchodzący sezon, gdy rozmawialiśmy na temat kontraktu. Wtedy nie udało się go sfinalizować. Teraz nie było żadnych oporów i szybko doszliśmy do porozumienia."
Z Zieloną Górą pożegnał się natomiast Grzegorz Walasek. Kapitan Falubazu przeniósł się do bydgoskiej Polonii. Strata ta wydaje się o tyle poważna, gdyż zawodnik ten był jednym z liderów mistrzowskiego składu. Spore zamieszanie wywołała także sprawa młodego Grzegorza Żengoty, którego najbliższy sezon będzie pierwszym w roli seniora. Do podpisania nowego kontraktu, po kilku tygodniach medialnych przepychanek, doszło ostatecznie w połowie stycznia.
Jednak miejscowi kibice nie mają na co narzekać. Na kolejny sezon w drużynie zostali Piotr Protasiewicz (wybrany przez fanów miejscowego żużla najlepszym zawodnikiem 2009 roku) oraz Rafał Dobrucki, którzy razem ze Skandynawami Nielsem Kristianem Iversenem i Fredrikiem Lindgrenem, spokojnie mogą powalczyć o kolejny złoty medal.
Zdobyć złoto!
W Toruniu na najbliższy sezon mają jeden cel - zdobyć tytuł Drużynowego Mistrza Polski. Pomóc w realizacji tego zadania ma powracający z Gdańska do Grodu Kopernika duński żużlowiec Hans Andersen. Z Unibaxem kontrakt podpisał również inny zawodnik rodem z kraju Hamleta - 16-letni Michael Jepsen Jensen.
Skład torunian wydaje się niezwykle równy. W zasadzie trudno orzec, który z zawodników pełnił będzie rolę pierwszoplanową, a kto zadowoli się pozycją w tzw. drugiej linii. Na pewno miejscowi kibice liczyć będą mogli na duże zdobycze punktowe ze strony Australijczyka Ryana Sullivana i Polaków: Adriana Miedzińskiego oraz Wiesława Jagusia (ten drugi szczególnie groźny powinien być na własnym torze).
Dużą niewiadomą jest postawa Chrisa Holdera. Młodszy rodak Sullivana liczy jednak, że jego tegoroczna forma będzie bardziej stabilna, a w osiągnięciu lepszych wyników mają pomóc mu nowe motocykle. Chris ściganie w 2010 roku rozpocznie jako aktualny mistrz swojego kraju (tytuł zdobyty na początku stycznia) oraz członek elitarnych rozgrywek Speedway Grand Prix (22-latek będzie, obok Emila Sajfutdinowa z Rosji, najmłodszym uczestnikiem tego cyklu).
Rune Holta (fot. nrksport.no)
W Częstochowie zupełnie nowy skład
Pomimo wielkich kłopotów finansowych Włókniarz Częstochowa dotrwał do końca ubiegłego sezonu i sprawił chyba największą niespodziankę, jaką było zdobycie brązowego medalu. Wszak początek rozgrywek w 2009 roku nie napawał optymizmem - brak gwarancji finansowych dla dwójki liderów i kontuzja Nickiego Pedersena sprawiły, że podopieczni trenera Grzegorza Dzikowskiego nie byli brani przez ekspertów pod uwagę, jeśli chodzi o końcową walkę o medale. Jak będzie w tym sezonie? Chyba jeszcze trudniej, niż przed rokiem. Z drużyny odeszli Greg Hancock, Nicki Pedersen, Tomasz Gapiński, utalentowany junior Marcin Piekarski oraz Michał Szczepaniak.
Włókniarz najdłużej ze wszystkich ekstraligowych ekip kompletował skład. W grudniu wiadomo było jedynie, że w barwach Lwów jeździł będzie Peter Karlsson, który i tak ostateczną umowę podpisał dopiero w styczniu. Z częstochowskim klubem kontraktem związał się również inny Szwed - Jonas Davidsson (wcześniej żużlowiec Polonii Bydgoszcz), Norweg z polskim paszportem - Rune Holta (to powrót popularnego "Holtańskiego" do klubu po pięciu latach) i Krzysztof Słaboń, który nie krył swojego zadowolenia z faktu, iż będzie reprezentował barwy Włókniarza - "Cieszę się bardzo, że będę reprezentował biało-zielone barwy. Będę się starał zrobić jak najlepszy wynik i wspomóc Włókniarz w utrzymaniu się w Ekstralidze. Mam nadzieję, że nam to się wspólnie uda."
Niespodzianka - na plus, czy minus?
Czy najbardziej zaskakująca drużyna ubiegłego sezonu, ponownie będzie zaskakiwać? Wszystko okaże się już niedługo, jednak pewna jest jedna rzecz - żużlowcy Polonii mają duże apetyty i bardzo ambitną drużynę. W walce o jak najwyższe laury ekipie znad Brdy pomóc ma Andreas Jonsson. Szwed ewidentnie dobrze czuje się w bydgoskim zespole. Będzie to jego siódmy sezon z gryfem na plastronie. Jonssonowi pomagać będą zapewne: bardzo lubiany w Polsce czarnoskóry żużlowiec Antonio Lindbaeck oraz Emil Sajfutdinov. Rider nazywany często "Rosyjską torpedą", będzie jednak w najbliższym sezonie ścigać się na polskich torach z licencją Polskiego Związku Motorowego. Starania o taką możliwość toczyły się już od dawna, a ostateczna decyzja Głównej Komisji Sportu Żużlowego bardzo ucieszyła działaczy Polonii. Według regulaminu w każdym zespole musi startować minimum trzech Polaków. Polska licencja dla Rosjanina otwiera przed bydgoskim klubem możliwość korzystania z usług Sajfutdinova na prawach polskiego żużlowca.
Dużym wzmocnieniem zespołu będą także Grzegorz Walasek (mistrz Polski z 2009 roku w barwach Falubazu) oraz Robert Kościecha. Polacy, którzy dołączyli do Polonii w zimowej przerwie, stanowić będą mocne ogniwa swojej drużyny (przykładem może być sparing z poznańskimi Skorpionami, wygrany przez Polonię 51:39, w którym Walasek zaliczył 8, a Kościecha 9 punktów).
Średniak, czy kandydat na mistrza?
Unia Leszno ma pewien problem - od 2007 roku, kiedy to po osiemnastu latach przerwy zdobyła tytuł mistrza kraju, nie potrafi powtórzyć tego sukcesu. Leszczyńskie Byki mają wszystko - dobrych sponsorów, ładny stadion, światowej klasy żużlowców (Leigh Adams, Jarosław Hampel, Adam Shields) i chyba najsilniejszych w całej ekstraklasie juniorów (Jurica Pavlic, Sławomir Musielak, Troy Batchelor i Przemysław Pawlicki). Gdy dodamy to tego grona jeszcze prezentującego przez cały sezon stabilną formę Damiana Balińskiego i nowy nabytek w postaci zawsze groźnego Janusza Kołodzieja (brązowy medalista ostatnich Indywidualnych Mistrzostw Polski), wszystko zaczyna być teoretycznie jasne - Leszno powinno walczyć o medale. Ale czy nie skończy się tak, jak w ubiegłym roku, kiedy Unia zajęła ostatecznie 5. lokatę? Tego nie zagwarantuje nikt.
Pomóc w osiągnięciu obranego celu ma legenda leszczyńskiego żużla - Roman Jankowski. Powracający na stare śmiecie w roli trenera "Jankes" nie dokonał jednak rewolucji w składzie. Oprócz jednego transferu (Kołodziej za Krzysztofa Kasprzaka, który przeszedł do Tarnowa) w drużynie nie zmieniło się nic. Jaki wynik osiągną więc leszczyńscy żużlowcy? Możliwy jest dosłownie każdy.
Tomasz Gollob i Nicki Pedersen
Gorzowski super duet
Klubowi działacze z Gorzowa od kilku lat nie oszczędzają na niczym, jednak wkład pieniężny nie przekłada się na sukcesy na krajowy torach. Teraz ma być wreszcie inaczej. Do Stali sprowadzono bowiem wielką gwiazdę żużla - Duńczyka Nicki Pedersena. Trzykrotny triumfator cyklu Grand Prix ma razem z Tomaszem Gollobem poprowadzić miejscową drużynę do upragnionego złotego medalu.
Patrząc na ostatnie dziesięciolecie, drużyny budowane na zasadzie super duetu sięgały po mistrzostwo kraju (przykład Unii Tarnów z Tomaszem Gollobem i Tonym Rickardssonem w latach 2004-2005 oraz Włókniarza Częstochowa z Rune Holtą i Ryanem Sullivanem z 2003 roku). Czy tak samo będzie w przypadku Caelum Stali Gorzów? Bardzo możliwe. Warunek jest jednak jeden: do kompletów zdobywanych przez duet Gollob-Pedersen, swoje musi dorzucić także druga linia, którą stanowić będą Tomasz Gapiński, Matej Zagar, David Ruud i junior Paweł Zmarzlik. Bez ich wkładu kolejny sezon może okazać się kolejną wielką klapą.
Spadniemy - tym razem na pewno
Uratowanie ekstraligowego bytu to nie koniec kłopotów. Z taką rzeczywistością zetknąć musieli się wszyscy sympatycy speedway'a we Wrocławiu. Pomimo pozyskania sponsora tytularnego w postaci firmy Betard, wrocławski klub nie pozbył się wcale kłopotów. Wprawdzie za pieniądze nowego sponsora udało się spłacić zaległe pieniądze Scottowi Nichollsowi, uzyskano licencję na start w nowym sezonie, jednak na element najważniejszy, czyli formowanie składu, środków chyba już zabrakło.
W rozpoczynającym się za kilkanaście dni sezonie, z plastronem WTS-u Wrocław jeździć będą m.in.: Kenneth Bjerre, Daniel Jeleniewski, Maciej Janowski, Piotr Świderski (powrót wychowanka po trzech latach, który ostatnie sezony spędził jednak na torach I-ligowych) oraz największa gwiazda drużyny, aktualny indywidualny mistrz świata na żużlu, Anglik Jason Crump. Czy takie zestawienie pozwoli utrzymać się w najwyższej klasie rozgrywkowej? Teoretycznie, "na papierze", drużyna Betardu wydaje się najsłabsza, a jak będzie na torze?
Sebastian Ułamek (fot. ulamek.pl)
Beniaminek z ambicjami
Po rocznej przerwie do Ekstraligi powraca Unia Tarnów, która awans wywalczyła w iście mistrzowskim stylu, doznając jedynie dwóch porażek. Działacze Jaskółek utrzymali prawie cały ubiegłoroczny skład, dodając do tego kilka ciekawych nazwisk. Przepłacili to jednak... usunięciem z nazwy zespołu słowa "Unia". Nowa nazwa - Tauron Azoty Tarnów - nie spodobała się kibicom, którzy wystosowali do prezesa Gurgula petycję z prośbą o przywrócenie ważnego dla nich członu. Niestety - nie poskutkowało.
Tarnowianie przystępują więc do nowego sezonu z nowa nazwą, żużlowcami, którzy sprawdzili się, dając Unii awans do ekstraligi (Bjarne Pedersen, Sebastian Ułamek, Jesper B. Monberg, Patrick Hougaard) oraz z nowymi nabytkami w postaci Krzysztofa Kasprzaka, Tomasza Jędrzejaka i Martina Vaculika. Taki skład sprawić może, szczególnie na własnym torze, wiele problemów nawet najbardziej renomowanym polskim drużynom. O medalu jednak, przynajmniej w tym sezonie, tarnowscy kibice powinni zapomnieć.
<B>Wyniki wybranych sparingów przedsezonowych, jakie odbyły się przed 27 marca 2010 roku:
Polonia Bydgoszcz - PSŻ Lechman Poznań (I liga) 51:39<BR> Caelum Stal Gorzów - Unibax Toruń 52:38<BR> Unia Leszno - Polonia Bydgoszcz 58:32<BR> Unia Leszno - Falubaz Zielona Góra 56:34
Unia Leszno - Lotos Gdańsk (I liga) 62:27
Komentarz autora:
Wszystkie wypowiedzi pochodzą z portalu espeedway.pl
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
28 marca 2010 r., 16:41:30
Uzupełnienie tekstu o "zjedzone" słowo. :
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(31 lipca 2010 r., 10:01:13)
Wszystko nieważne, byle dzisiaj nasi objechali wszystkich i sięgnęli po złoto w Vojens:)
(30 lipca 2010 r., 15:11:03)
Z racji urodzenia na terenie UK, Crump jest także Anglikiem (pomimo iż reprezentuje barwy Australii).

Jak wiadomo nie wszystkie prognozy przedsezonowe się sprawdzają. Wrzuć na luz kotek (kurna, czuję się, jakbym mówił do swojej ex).
(28 marca 2010 r., 14:00:19)
"Młodszy rodak Sullivana liczy jednak, że jego tegoroczna forma (?) bardziej stabilna [...]" - (?) tu Ci czegoś brakuje.
Ciekawa jestem, czy kibice Unii (Tauron zupełnie do mnie nie przemawia) dadzą się udobruchać wzamian za nową nazwę odremontowanym torem. Zła jestem o tę nazwę, poważnie. Unia wyrobiła sobie renomę bazując właśnie na niej, Tauron odbiera jej tę zwycięską nutę.
Ciekawi mnie też, jak nasza kochana Marma zareaguje na Vaculika w szeregach Jaskółek.
I tak uważam, że Szymek Kiełbasa rządzi! ;)
1 - 3 z 3 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
21 kwietnia 2009 r.
28 kwietnia 2012 r.
6743
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska